3 sierpnia przed siedzibą Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych w Warszawie Zastępca Komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej płk SG Mariusz Taperek wraz z delegacją funkcjonariuszy oddał hołd Powstańcom, którzy w sierpniu 1944 roku bronili jednego z najważniejszych bastionów walczącej Warszawy. W imieniu funkcjonariuszy i pracowników oddziału pod tablicą pamiątkową złożono wiązankę kwiatów, oddając cześć poległym obrońcom Reduty PWPW.
W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele rodzin Powstańców, kombatanci, reprezentanci władz państwowych i samorządowych, partnerzy oraz pracownicy Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Tegoroczne obchody odbyły się pod hasłem „Rodziny Reduty PWPW”, przypominając, że pamięć o bohaterach trwa nie tylko na kartach historii, ale również w rodzinnych wspomnieniach przekazywanych kolejnym pokoleniom.
Szczególny charakter tegorocznego spotkania podkreślał fakt, że po raz drugi w historii rocznicowych obchodów zabrakło wśród uczestników obrońców Reduty PWPW. Odeszli już wszyscy członkowie liczącej ponad sześciuset żołnierzy załogi, która przez blisko miesiąc skutecznie odpierała niemieckie ataki, zapisując jedną z najbardziej heroicznych kart Powstania Warszawskiego.
Centralnym punktem uroczystości były wspomnienia rodzin Powstańców, ukazujące ich nie tylko jako uczestników walk o wolność stolicy, ale także jako rodziców, dziadków i bliskich, których codzienne życie zostało naznaczone wojennymi doświadczeniami. Dopełnieniem tej opowieści była premiera filmu prezentującego wspomnienia rodzin Juliusza Kuleszy „Julka”, Leszka Grodeckiego „Lisa”, Hanny Petrynowskiej „Rany” oraz Czesława Lecha „Białego”.
***
Reduta PWPW odegrała szczególną rolę podczas Powstania Warszawskiego. Już 2 sierpnia 1944 roku, dzięki skoordynowanej akcji pracowników Wytwórni i oddziałów Armii Krajowej, udało się odbić gmach z rąk niemieckich. Przez kolejnych 27 dni około 600 Powstańców broniło tego strategicznego obiektu przed nieustannymi atakami. Reduta padła 28 sierpnia 1944 roku. W walkach poległo około stu żołnierzy Armii Krajowej, a po zdobyciu budynku Niemcy zamordowali trzydziestu rannych oraz personel szpitala polowego.













